Różnie mówią o tej Peli: jedni - że stary kot już z niej, inni - że ździra niewychowana. A ja jedno wiem, dowcip to ona ma jak facet - lubi powtarzać te same numery. Opiszę więc 6 grzechów Peli.
1. Kiedy Pela widzi pod kordłą ruch palca albo czegokolwiek, to zaczyna napierać. Napiera zębami.
2. Kiedy Pela napiera zębami, a człowiek nie może już tego znieść, to naturalnie sięga po kindersztubę i raz Pelę w pupę z tej kindersztuby. Pela bynajmniej pokory nie nabiera. Wzrok jej się jakiś taki nerwowy i mściwy robi i opiat' się rzuca z zębami, ale na oślep wali. I tak w kółko Macieju.
3. Syfi - wiem, wiem, to po mamie ma. Syfi wokół kuwety. No a przecież mogłaby tak kulturalnie i z umiarem ten odchód piaskiem zasypać. A ta nie, po całej łazience i jeszcze "na przedpokoju". Koło miski też syfi, dobrze że nie odchodem.
4. We wodzie się bawić lubi. No mówią, że to nienormalne. Że się koty wody boją. Może te normalne to tak, ale Pela - niee. I wchodzi do wanny i umywalki. A jak się człowiek we wannie kąpie, to ta ma w zwyczaju na człowieka wskakiwać. I jak tu takiego kota powstrzymać, kiedy się trzeba na pięcie skupiać, bo pięta za korek robi, bo korka jest brak. I nic to, że ona tak w tej wodzie lubi. Gorzej, że ona potem z tymi łapami sztempli narobi w armaturze białej i na podłodze (kto był - ten wie i se wyobraża, że ani na czarnym, ani na białym dobrze to nie robi).
5. Poranne budzenie. Jestem już wyćwiczona, że przed położeniem się spać należy Peli sypnąć do michy suchego. Ale bywa, że człowiek zapomni. To się będzie przed 6.00 domagać. A domaga się żarliwie. Stosuje miałko-piski, grzebanie we włosach - całe to takie kocie gdakanie. I ten grzech Peli się kiedyś może śmiertelnym okazać. Dla niej. Utopię w Bałtyku i będzie po kotach.
6. Się bawi maszynkami do golenia. Nie wiem, może chce się wydepilować, no to mogłaby otawrtym tekstem. Szczoteczkami do zębów też się bawi.
Taka jest też Pela.
26.11.07
25.11.07
ikona homoseksualistów
22.11.07
gigant
Włacha, 32 odcinek "Włatców Móch" - zajebiocha. I przyznam się szczerze, że na zero oceniam swoją kreatywność, na serio (jak mawia PSC), w konfrontacji z bandą, która płodzi tę kreskówkę. I jestem pełna podziwu dla całości dzieła. Nie bardzo się znam na kresce (kresek też mało w życiu wciągnęłam, może dlatego, że jedna z pierwszych skończyła się omdleniem) - więc ciężko mi z tej strony ocenić projekt. Ale: charakterystyka postaci - rewelaja. I mam wielki dylemat, bo nie wiem, kogo lubię bardziej: Czesia czy Maślanę... Do tego dochodzi konsekwentny język, język chłopaków, pani Frau, wszystkich postaci. I chcę się przyznać do tego, że lubię Anżelikę. Tak, wiem, chłopaki jej nie cierpią, ale co tam, jako relatywistka moralna mogę chyba lubić i chłopaków i Anżelikę. A higienistka - się wie! Swój człowiek. Gratuluję twórcom.
Gigant tytułowy uważam za najlepszy odcinek, choć nie wiem, czy ex aequo nie stawiam "Dzeszczy niespokojnych". No bo ja też bym się czasem na taki gigant wybrała. Ale z roboty gigant nie ma już tego dreszczyka emocji... A groźba tego, że bank zabierze mieszkanie??? No nie wiem - to mnie jakoś nie motywuje do giganta.
Jak ktoś nie wie, gdzie szukać "Włatców" - to podpowiem. Dla ciekawych dodam, że nie tylko w telewizji :)
Gigant tytułowy uważam za najlepszy odcinek, choć nie wiem, czy ex aequo nie stawiam "Dzeszczy niespokojnych". No bo ja też bym się czasem na taki gigant wybrała. Ale z roboty gigant nie ma już tego dreszczyka emocji... A groźba tego, że bank zabierze mieszkanie??? No nie wiem - to mnie jakoś nie motywuje do giganta.
Jak ktoś nie wie, gdzie szukać "Włatców" - to podpowiem. Dla ciekawych dodam, że nie tylko w telewizji :)
21.11.07
Podaruj mi trochę słońca
Tak śpiewała Ewa Bem. Oj tak. Się zaczęłam zastanawiać, jak to jest, jak się ma pomroczność jasną. Bo dla mnie to ta jesień jest taką pomrocznością jasną. Burość i szarość - masakra. Dobrze, że na ścianie w kuchni mam kolorowe kwiaty.
Przeczytałam we "Wysokich", że na lampy można chodzić, takie w twarz lampy. I że po tych lampach to człowiek zaraz taki uśmiechnięty. Nie po jednej lampie, po paru ale. Cyklem trzeba przyjąć. I mi się przypomniało, jak kiedyś na imprezie u Julla w Chałupach Kuba znalazł taką kwarcówkę (no i jak se to wszystko do kupy poskładam, to przestaje mnie dziwić, że na PiS koleś głosował) i się postanowił opalić. No i tak się naświetlał, że se prawie całą twarz spalił. Ale okularów nie ściągnął. No i mu takie blad obwódki zostały. I nie wyglądało to wcale jak opalenizna żeglarska. Więc nawet w terapii trzeba zachować umiar.
Bo ja do tego słońca mam prawa specjalne, bo ja panna solarna jestem w ustach niektórych.
Dodaję trochę słońca. Normalnie beka jak nic - ten klip.
Przeczytałam we "Wysokich", że na lampy można chodzić, takie w twarz lampy. I że po tych lampach to człowiek zaraz taki uśmiechnięty. Nie po jednej lampie, po paru ale. Cyklem trzeba przyjąć. I mi się przypomniało, jak kiedyś na imprezie u Julla w Chałupach Kuba znalazł taką kwarcówkę (no i jak se to wszystko do kupy poskładam, to przestaje mnie dziwić, że na PiS koleś głosował) i się postanowił opalić. No i tak się naświetlał, że se prawie całą twarz spalił. Ale okularów nie ściągnął. No i mu takie blad obwódki zostały. I nie wyglądało to wcale jak opalenizna żeglarska. Więc nawet w terapii trzeba zachować umiar.
Bo ja do tego słońca mam prawa specjalne, bo ja panna solarna jestem w ustach niektórych.
Dodaję trochę słońca. Normalnie beka jak nic - ten klip.
20.11.07
AKU rwa
No bo ja przeczytałam u jednej koleżanki, że teraz na blogu trendi jest jak się klnie. Więc se przeklęłam, jednak nie wprost. Jest taka choroba - rwa kulszowa się nazywa, co nie? To jest takie zapalenie stawu biodrowego, czy coś w tym stylu. I wiem, że nie fajnie to jest mieć. I mój aku z Golfiny zachorował też na chorobę, tylko to jest właśnie niezapalenie, a nie - zapalenie. No nie zapaliła mi dziś Golfina. Gorzej - najpierw zapaliła, więc się nią bujnęłam w okolice bankomatu, żeby mieć gotówę na podorędziu, zagasiłam silnik. A kiedy próbowałam już udać się do fabryki, by w spokoju se pracować dla dobra kapitalyzmu, to się okazało, że AKU nie ma zapalone, a właściwie, że AKU ma niezapalenie (to takie pseudo medyczne). I sprowadza się to do tego, że dziś SKM se podróż do Zoppot odbędę (no wiem, wiem, korona i te sprawy - terele morele). Żopka się szybko do wygody przyzwyczaja. Ot co!
19.11.07
poniedzielnik - budilnik
Najbardziej nie cierpię budzika w poniedziałki. Mam wrażenie, że przez tę moją nienawiść, co się objawia przestawianiem telefonu co pięć minut (nie wierzę w opcję drzemka, jak sama nie przestawię, to się nie uda i na pewno nie zadzwoni), Lasia się niedługo sama nauczy wyłączać budzik w telefonie. Myślę, że ją to przestawianie bardzo denerwuje. Bo dla niej ten budzik oznacza zapełnienie miski i odkręcenie kranu. I ona przez to trochę jest moim budzikiem numer dwa. Tyle, że ona nie wydaje dźwięków - ona tak podchodzi i te swoje kocie sztuczki stosuje i się nie da jej przestawić. W ogóle się z nią nic nie da zrobić, bo w moim młodzieżowym mieszkaniu nie ma drzwi.
Palec do budki, kto lubi budzik!!!
Palec do budki, kto lubi budzik!!!
18.11.07
świr, Żyd, gej, Cygan nie będzie nami rządził
No dobra. Ja Wam to muszę powtórzyć, bo mnie się zapłakać chciało, bynajmniej nie krokodylymi łzami, tylko ze złości klasycznej na świata tego niesprawiedliwość i debilizm jednoczesny. No to słuchajcie moi mili, co się okazuje:
"Zapytaliśmy, kogo Polacy zgodziliby się mieć za szefa. Większość oceniła, że przeszłaby kobieta (90 proc.), podkreślający swoją religijność katolik (75 proc.), niepełnosprawny na wózku (70 proc.), ateista (57 proc.), czarnoskóry (53 proc.) i Żyd (52 proc.).
Kogo Polacy by nie tolerowali? 93 proc. nie uznaje jako szefa byłego pacjenta szpitala psychiatrycznego, 84 proc. - geja czy lesbijki, 77 proc. - Polaka arabskiego pochodzenia, 73 proc. - Roma, 59 proc. - świadka Jehowy.
I co Wy na to???
"Zapytaliśmy, kogo Polacy zgodziliby się mieć za szefa. Większość oceniła, że przeszłaby kobieta (90 proc.), podkreślający swoją religijność katolik (75 proc.), niepełnosprawny na wózku (70 proc.), ateista (57 proc.), czarnoskóry (53 proc.) i Żyd (52 proc.).
Kogo Polacy by nie tolerowali? 93 proc. nie uznaje jako szefa byłego pacjenta szpitala psychiatrycznego, 84 proc. - geja czy lesbijki, 77 proc. - Polaka arabskiego pochodzenia, 73 proc. - Roma, 59 proc. - świadka Jehowy.
I co Wy na to???
Subskrybuj:
Posty (Atom)

