I znów się Roisin śmieje, oczko puszcza do publiki.
10.7.08
9.7.08
człowiek w chorobie wiele nie powie
Przeziębiłam się na tym Openerze. Bo: wiater, zimna ziemia, piwo jeszcze zimniejsze, spocenie, itd...). Ale warto było! Szczególnie warto było czekać na ostatni koncert - Bracia Chemiczni RULEZZZZ!!! Tak jak kiedyś z martwych podniósł mnie Basement Jaxx, tak teraz robotę swoją zrobili bracia właśnie. I nawet trochę zapomniałam o tym, że 3h jechałam z Gdynia na Babie Doły, że tłok był straszny i potu smród.
4.7.08
Opener
No nareszcie. Po roku oczekiwania na Trop Tędy - ziści się. Roisin i Erykah - ukochane wokalistki!!! Już się doczekać nie mogę i ledwo w pracy siedzę... No ale dosiedzę, nie mam wyjścia. Poustawiam spotkania :)
24.6.08
Pani Ziomalka
To było w poniedziałek na Urszulanek. Wychodziłam od K., dla której świadczyłam usługę nachate.pl. Darłam jeszcze się do K., stojącej na przyzbie i już miałam wsiadać do auta, kiedy nagle zobaczyłam dwóch chłopców na rowerkach, a wiek ich szacuję na lat 10. I jeden z chłopców krzyczy do mnie: "Ale z pani jest ziomalka!", a drugi dodaje "Niezłe buty, hehe".
Śmiałam się przeokrutnie, że jestem Panią Ziomalką :)
Śmiałam się przeokrutnie, że jestem Panią Ziomalką :)
23.6.08
Seks w wielkim mieście
Byłam, widziałam i porażkowo oceniłam. W sumie, jakoś wcale nie byłam super nastawiona do filmu, bo i za serialem nie szalałam specjalnie, choć parę odcinków udało mi się obejrzeć. A na film do kina poszłam, bo akurat R. miała panieński i na panieński jakoś tak nieźle iść se do kina z koleżankami na film tej kategorii.
Ale to była żenada z nudnym do porzygania scenariuszem. I gdyby nie rysy postaci, które człowiek ze serialu zna dobrze i które były jeszcze utrzymane, to jednak filmowi brakuje pazura, cynizmu, czy ironii, co z serialu się wylewała...
Ogólna ocena - shit.
Ale to była żenada z nudnym do porzygania scenariuszem. I gdyby nie rysy postaci, które człowiek ze serialu zna dobrze i które były jeszcze utrzymane, to jednak filmowi brakuje pazura, cynizmu, czy ironii, co z serialu się wylewała...
Ogólna ocena - shit.
18.6.08
dobra afirmacja
Ja już chyba nie będę taka dobra. Mam wrażenie, że to się nie opyla. Tak zwyczajnie - nie kalkuluje się. Bo ludzie to wilki. C. chciał być dobry i znów na tym popłynął. Ja też jakoś tak na miętko chciałam i też nie wyszło. Bo niektórymi ludźmi trzeba chyba pomiatać, na ostro trzeba brać i tyle. A nie że się cackać. Z drugiej strony ta teoria o dobrej energii, co to niby do nas wraca w dawce podwójnej, skłania mnie do postawy "łaskawej pani", że sobie tak "K" zacytuję, bo z racji pozycji horyzontalnej rzadko się pojawia na tym blogu, choć wierzę, że czyta :)
Sama nie wiem.
"Be or not to be" łaskawą panią?
Sama nie wiem.
"Be or not to be" łaskawą panią?
16.6.08
reklamy
Koniec europodniety. Flagi zniknęły z domów i samochodów. Wczoraj widziałam jakichś trzech kibiców, którzy na fali entuzjazmu alkoholowego kibicowali Polsce.
A co najbardziej zapamiętałam z Euro? Bloki reklamowe: KIA, HYUNDAI, McDonalds, Castrol, WBK, Ing, Coca Cola (i inni, co mi się albo na nich skupiać nie chce, albo nie pamiętam, który to telekom) - wszystkich ich stać było na ten najdroższy blok reklamowy - Brawo! Gratulacje!
A co najbardziej zapamiętałam z Euro? Bloki reklamowe: KIA, HYUNDAI, McDonalds, Castrol, WBK, Ing, Coca Cola (i inni, co mi się albo na nich skupiać nie chce, albo nie pamiętam, który to telekom) - wszystkich ich stać było na ten najdroższy blok reklamowy - Brawo! Gratulacje!
Subskrybuj:
Posty (Atom)