8.2.09
ATL kaszubski
Na Kaszubach można spotkać również zaskakujące kreacje. Kopirajtuz kręci się nadal wokół kultury disco, powiedziałabym nawet, że wokół new romantic kaszub disco. Taki se ukułam na to termin, a ten co się nie zgadza, to niech polemizuje. Zastanawiam się tylko czy soki szok są od jakiegoś lokalnego producenta? Długo się nie postanawiałam, jasna sprawa, google powiedział mi prawdę. Grodzisk Wielkopolski, a więc produkt z zaboru pruskiego. Nie wiem, czy firma jeszcze istnieje, ale podana w panoramie firm strona nie działa. A chciałam zobaczyć jak wygląda wersja cyfrowa kreacji, bo że outdoor mnie powalił - to pewne. A to dowód.
A to już słup ogłoszeniowy w Chmielnie i zespół D-BOMB. Trzech fajnych chłopaków. Na pewno świetnie tańczą i śpiewają. Ten po lewej wygląda mi na organistę, bo ma głębokie spojrzenie. Frontmana też łatwo rozpoznać. A ten po prawej to po prostu mózg grupy.

Kaszubi mają wyobraźnię, bo gdzie jeszcze jest ulica "Słodkie Rowy" się pytam ja??
Kaszubi mają wyobraźnię, bo gdzie jeszcze jest ulica "Słodkie Rowy" się pytam ja??
łososiowe Kaszuby
No bo na Kaszubach łososiowa farba była w promocji. Nie wiem, może to ze względu na bliskość Bałtyku, choć łosoś bałtycki kolor ma mniej chemiczny niż łosoś norweski. Łososiowe są na Kartuzach domy i ich wnętrza, zasłony i obrusy. I choć łosoś, nawet ten z hodowli (to dla PSC) mi osobiście smakuje, to jednak w łososiowym czuje się jakoś słabo. Oczy mnie ten łososiowy męczy i mózg męczy mi także.
Na szczęście można od tego łososiowego nieco uciec - do zamglonej zimowej łąki kaszubskiej, co to ma kolor zmęczonej zieleni. Kroczy się wtedy w błocie i spodnie po powrocie do domu się wkłada od razu do pralki.
Na Kaszubach silnie widoczny jest walentynkowy trend witrynowy. Koncept opiera się o złotą sentencję autorstwa lokalnej sklepowej lub żony właściciela.
Na szczęście można od tego łososiowego nieco uciec - do zamglonej zimowej łąki kaszubskiej, co to ma kolor zmęczonej zieleni. Kroczy się wtedy w błocie i spodnie po powrocie do domu się wkłada od razu do pralki.
Na Kaszubach silnie widoczny jest walentynkowy trend witrynowy. Koncept opiera się o złotą sentencję autorstwa lokalnej sklepowej lub żony właściciela.
5.2.09
fajna jak Pela w młodości
A co tam! Niech dziewczyna zaistnieje w wirtualnej przestrzeni po raz wtóry (debiutowała u Stevena). Mowa o Sonieczce. Małej żabie z długimi kończynami. Takiej trochę krzykaczce, ale to tylko dlatego, że kupy nie mogła zrobić. Ogólnie to o Sonieczce można powiedzieć tyle, że miny robi ładne, ładnie nie robi kupy i już ładnie je z cycka matki swej. A i jeszcze, że ucho ma podobne do matki, choć matka w to nie wierzy, bo mówi, że się na uszach nie zna.
No i chciałam powiedzieć, że w ogólnym rozrachunku, jak na ograniczone możliwości zainteresowania swoją osobą, Sonieczka jest fajna. Z drugiej strony, Pela też kiedyś była fajna...
No i chciałam powiedzieć, że w ogólnym rozrachunku, jak na ograniczone możliwości zainteresowania swoją osobą, Sonieczka jest fajna. Z drugiej strony, Pela też kiedyś była fajna...
28.1.09
młodzież w locie
Byłam ostatnio wśród młodzieży. Bardzo młodej młodzieży i energicznej takiej. Zatęskniłam za czasami, kiedy ciało miało lat 17, za tą młodzieńczą energią. Bo jak się spojrzy tutaj na te dzieciaczki, to naprawdę jest to moc. No chyba, że się mylę...
I jeszcze jak te foty oglądam, to mi matrix świta - jasna sprawa.
foto by Szymon Rogiński



I jeszcze jak te foty oglądam, to mi matrix świta - jasna sprawa.
foto by Szymon Rogiński
26.1.09
23.1.09
Subskrybuj:
Posty (Atom)
