20.7.10

nadaktywność w pamiętniczku

Bo ja to się tak cieszę z okazji nadchodzących wakacji. W planach będzie wino! Trzeba dużo jeść, ponoć wtedy nie ma zgagi. Wino - morawskie, czeskie, pewnie bardziej białe niż czerwone, pewnie spotykane na każdym rogu, pewnie wszechrosnące i pewnie naprawdę rozweselające.
No i syr smażony, co to syrem jest, co to ja go kocham jak ta lala! Już prawie w drodze...

Berlin - ludzie































8.7.10

I love Berlin po prostu

bo:
1. jak łażę po jego ulicach, to mam zawsze buzię otwartą z wrażenia.
2. zazwyczaj po nich nie łażę tylko jeżdzę rowerem i mam zawsze buzię otwartą z wrażenia.
3. ludzie wyglądają to jakoś tak, że jak na nich patrzę to mam zawsze buzię otwartą z wrażenia.
4. na każdym rogu znajdzie się coś zajebistego do jedzenia
5. jest Kreuzberg
6. galerii jest tu na pęczki i są mega różnorodne
7. imprezom i koncertom nie ma końca
8. winyle, zabawki, szmatki, rzeki, kanały i w ogóle wszystko!
9. ekipa - muza - fun













27.6.10

wczoraj lato zaczęło się w gdyni


Cuda wianki - oceniam na 4.
Parada - na 3-.
Jimi Tenor - albo ja się nie znam, albo on był słabo nagłośniony - ale muzycznie - miszcz!!!
Morcheeba - ach te sentymenta...
Szkoda tylko, że Jasiowi się zachciało spać tak nagle i nie dosłuchaliśmy do końca.
Identyfikacja wizualna - 5+
Plaża pełna!
No cóż, czekam na przyszłoroczne :)

21.6.10

początki mecenatu

No więc zaczynam się powoli przygotowywać do mecenatu. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że to się w końcu zrealizuje (daję C jeszcze 4 lata, bo rok temu mówił o 5), bo to jakaś taka radosna perspektywa.
No ale wzięłam się do roboty.
I tak to nabyłam sztukę!!! Tak :)

Jest Krik. Obrazka nie pokażę, bo jestem za leniwa na fotę. Ale ci, co mieszkają w 3city na pewno chłopaka kumają. A jak nie, to niech patrzą







Jest Chazme (dla tych, co nie zgadli od razu - architekt :) to ten tryptyk. Coś mnie się tu sypie, więc się nie wyświetla tak, jakbym chciała.

19.6.10

5-10-15 - czyli kreuzberg w wawie

Stolicę lubię od czasu do czasu.
Najbardziej lubię za niespodzianki.
5-10-15 na Mokotowskiej daje wiarę, że u nas też można. Skręcając w jedną z bram, ma się wrażenie, że w Wawie Kreuzberg pobudowali.
A to nie pobudowali. Rzekomo mają rozbierać czy tam przerabiać. Nie wiem dokładnie. Ale spodobało się na maxa. Pokradłam trochę zdjęć z ich profilu - można ocenić samemu, a najlepiej po prostu obejrzeć live.