Pokazywanie postów oznaczonych etykietą empatia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą empatia. Pokaż wszystkie posty

29.7.11

gdzie te ruchy, gdzie gdzie gdzie???

22 tydzień. Badania połówkowe. USG 4D (nadal nie wiem, skąd ta cyferka 4 :/)
Pani doktor: Jak dzidzia będzie miała na imię?
Ja: Czesław
PD: Ładnie. Tak nietypowo.
      A czuje Pani ruchy?
Ja: No nie wiem, chyba są jakieś delikatne, a ja, wie pani, jakoś tak mam tego tłuszczu troszkę. I do końca nie jestem przekonana, czy to wzdęcia czy ruchy.
PD: Ale wie pani, wzdęcia? tak codziennie? nie do końca to chyba normalne.
Ja: No nie. ale ja nadal nie do końca wiem, co to za uczucie.
PD: Wie pani, pacjentki mówią, że to trochę, jakby motylek w brzuszku przelatywał...
No więc nie przelatuje u mnie motylek.
Pół godziny później u doktora o semantycznym nazwisku i gorzkim poczuciu humoru (dobrze, że nie został geriatrą):
P: O widzę, że Pani doktor uznała synka za zdrowego (Alleluja!!! na szczęście, odszedł stres, z którym N I K T  z bliskich nie empatyzował). A czy czuje pani ruchy? 
Ja: No nie wiem, czy nie mylę tego ze wzdęciami. Pani doktor mówiła, że to takie ruchy jakby motylka.
P: Wie Pani, ja to nie wiem, bo nigdy nie byłem w ciąży. Ale mi pacjentki mówią, że to, jakby rybka przepływała...
No więc teraz, w 24 tygodniu, czuję bardziej, jakbym płetwą od tej rybki dostawała. Czesiu rusza się, szczególnie mocno po przed chwilą zjedzonym Merci. Merci, Czesiu, że jesteś tu.