9.3.12

Bulwar nadmorski

Jednym z rutynowych zadań młodej matki jest spacer. Dodam, że zadanie to należy do przyjemnych i pozwala zabić trochę czasu i przenieść się z kanapy w inne okoliczności przyrody.
Moja klasyczna trasa wiedzie poprzez Bulwar Nadmorski i ulicę Świętojańską w drodze powrotnej.
Niedawno przywitaliśmy w naszej wiosce rybackiej wiosnę. Tłum emerytów, dzieci i kobiet w ciąży w całej rozciągłości objawił się nad morzem, a temperatura powietrze przekroczyła nawet z 10 stopni.
Jak to powiedziała Z. chyba po to mamy tę ch..ą (nie, nie, spokojnie, Z. na pewno nie użyła tego słowa) zimę, by potem móc się cieszyć nawet delikatną wiosną.

 *   *   *
Jest 9.14 a mnie skończyła się kawa. Żal.

Wrócił Pan, co to zawsze śpiewa tak nosowo i z tym rodzajem rozrzewnienia, że przywodzi na myśl najlepsze kawałki dicscopolowe ze starych dobrych czasów Disco Relaxu, kiedy to byłam jeszcze piękna i młoda

wspomniane emerytki

dzieci z rodzicami na wychowawczym

koledzy emerytek - emeryci

młodzież w żółtych martensach, która też zagnała mnie w sentymenta licealne...

3 komentarze:

gapminded pisze...

Ten pan to jest chyba ten sam, co zimą przesiadywał w tunelu do eskaemki - czyli widać, że o każdej porze da sobie radę.

McHappy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
McHappy pisze...

Hah, spoko blog. Jak chcesz to wejdź na mojego :0 www.marysiasulkowska.blogspot.com