1.6.09

podkosiarka i jeże

Jak to przy niedzieli zebrało nam się z C na koszenie. Nie było koszone od dawien dawna, w związku z tym mieliśmy w ogrodzie łąkę z trawą po kolana. Nie jest łatwo skosić taką trawę. Jeszcze trudniej jest, jak teren ogródka nie jest równy. I słabo, jak jest pełen kamieni. Podział obowiązków był prosty - C na kosiarce głównej, ja - na podkasiarce ręcznej.
No i z tą podkasiarką jest tak, że ma ona taką żyłkę, co się zużywa. Zużywa się niemiłosiernie, jak się chce nią sianokosy uprawiać. No i ja musiałam co jakiś czas przerywać robotę, żeby wypuścić nieco tej żyłki. No i raz wypuściłam tej żyłki za dużo i kawałek uderzył mi w kostkę z impetem i pozostawił ślad siny, a z kostki polała się krew. I skończyłam te durne zabawy w ogródku. Poszłam robić dorsza w kolendrze.
A w ogródku odnaleźliśmy:
1. Gniazdko jeżyków - zwierząt sztuk dwa.
2. Dwa mrowiska
3. 1000 ślimaków winniczków
4. 85 sztuk glizdy
Hmm...

2 komentarze:

filhalandilas pisze...

W ostatniej chwili...
http://wiadomosci.onet.pl/1976445,10,1,1,,item.html

gapminded pisze...

a dżownice?