26.1.12

i tak mijają godziny, dni, miesiące...a Cze!

Wraz z Cze do mojego życia wkradła się rutyna, ale nie chcę jej wypraszać. Celebruję każdą chwilę z młodziakiem, bo cieszy mnie to, jak szybko się zmienia. Śmieszy mnie jego jedno odstające ucho i nie mogę uwierzyć, kiedy przypadkiem pacnie w karuzelkę nad łóżkiem. Martwię się, kiedy wieczorami płacze, a ja nie wiem, czemu tak się dzieje. Pamiętam moment, kiedy świadomie się do mnie uśmiechnął i był to prawdziwy uśmiech, a nie jakiś grymas po tym, jak puścił bąka.
Wybaczam mu, kiedy wieczorami chce być towarzyski, bo w sumie ma przecież po kim. I z pozytywnym nastawieniem wstaję do niego z rana, choć nie mogę jeszcze rozkleić oczu. I powoli magiczne się robi to, że po przystawieniu do piersi przestaje płakać i śmieszne jest to, jak pije łapczywie, bo i łakomstwo ma wpisane w genotyp.
Ale celebruję też moment, kiedy wychodzę z domu dokądkolwiek i mogę na chwilę się od tego wszystkiego odłączyć. Zawsze jednak z tyłu głowy pozostaje troska o Cze. Spoko jest to macierzyństwo.

6 komentarzy:

Aleksandra Podleśna pisze...

Ja też uwielbiałam ten stan beztroskiej rutyny - dziecko na leżaczku, kawka przed telewizorem, długie spacery z wózkiem po okolicy (można poznać wszystkie sąsiadki - bliższe i dalsze - panie ze sklepu rozpoznają i dają na zeszyt :) ) - strasznie za tym tęsknię !
Chyba strzelę sobie trzecie ;) (żart)

malina pisze...

Jak się Ciebie czyta, to aż się chce! to znaczy mi się i bez czytania chce, ale fajnie, że Ci dobrze z byciem mamą:)

Gippius pisze...

dziewczyny, 3mam kciuki.
/malina, czesio chce kumpla albo dziewczyne

Anonimowy pisze...

Zazdroszczę Tobie wiesz? Sama byłam w ciąży, ale poroniłam w 3 miesiącu:(

dzemma pisze...

A jak radzisz sobie z niewyspaniem? Doszłam przez ostatnie 7 tygodni do wniosku, ze na okres wczesnego dzieciństwa mamie powinna wyrastać trzecia (albo nawet i czwarta) ręka a organizm nie powinien absolutnie upominać się o sen. To by było rozwiązanie idealne ;) A jeśli chodzi o te przecudne, bezzębne uśmiechy to rekompensują wszystko ;)

Gippius pisze...

@Dżemma, no więc wysypiam się raczej, bo Czesio śpi w nocy. Czasem się budzi raz. Co prawda bardzo późno zasypia, no ale dzięki temu udaje się przespać ciurkiem około 7h :)