24.11.08

streetart meksykański

W meksyku jest tak, że streetart jest poniekąd wszędzie :) Wrzuty takie se po prostu są, a poza tym też są reklamy różne - takie malowanki na budynkach - zastępują reklamę.
Przykłady obu załączam.











6 komentarzy:

gapminded pisze...

o żeszsz, niezły street art

Gippius pisze...

tu jest cały kawał arta, nie mylić z andrzejem artem

gapminded pisze...

no choć andrzeja arta nie widziałam ja nigdy właściwie, to tu nie widzę go również ;) ale niezła ksywa mogła by być, "andrzej street art", i firma może by fajniejsza była...

filhalandilas pisze...

Andrzej? dlaczego nie Artur od razu?

Gippius pisze...

może być Artur, taki Artur to jest i art i arty i ur, prawie jak uhr, czyli nie, że taki na godzinę, ale taki po prostu na czas, że taka sztuka odpowiednia na nasze czasy, taki "art naszych czasów"

gapminded pisze...

Ty, dobre to, "art naszych czasów"